Zatytułowany Sąsiad zbudował garaż w moim ogrodzie – pokazałem mu, dlaczego nie należy zadzierać z samotną matką
Mój nowy początek zamienił się w koszmar, gdy mój sąsiad, pan Johnson, bezczelnie zbudował garaż na mojej posesji.

Z pomocą zdeterminowanych przyjaciół i kilku młotów kowalskich postanowiłem odzyskać mój ogród i dać mu lekcję, której nie zapomni.
Nazywam się Cynthia. Mam 42 lata i jestem samotną matką dwójki dzieci. Kilka miesięcy temu przeprowadziliśmy się do nowego domu z pięknym ogrodem.

Miał to być dla nas nowy początek. Nie wiedziałam, że kłopoty czekają tuż obok.
Pierwszego dnia, gdy rozpakowywaliśmy pudełka, przyszedł nasz sąsiad, pan Johnson. Był wysokim, krępym mężczyzną o szorstkim głosie.

„Dzień dobry, jestem panem Johnsonem” – powiedział bez uśmiechu. „Mam plany budowy garażu, a połowa będzie na twojej działce. Poprzedni właściciel się zgodził”.
Byłem zaskoczony. „Przepraszam, panie Johnson, ale jestem nowym właścicielem i nie wyrażam zgody” – odpowiedziałem stanowczo.
