Wiadomość od osoby, która spędziła prawie 6 lat w serwisie Harley Davidson
W tym tygodniu zakończyłem prawie 6-letnią kadencję jako doradca serwisowy i asystent kierownika serwisu w jednym z największych i najbardziej ruchliwych działów serwisowych w firmie.

Przez te 6 lat doświadczyłem najlepszych i najgorszych klientów Harley-Davidson, a także firmy motoryzacyjnej.
Teraz, gdy nie jestem już pracownikiem, chciałbym wydać to PSA dla społeczności Harley-Davidson, aby wyrzucić z siebie kilka rzeczy, uświadomić niektórych z was i mam nadzieję poprawić relacje z moimi przyjaciółmi, którzy nadal pracują w branży.
1.) dealerzy nie budują motocykli. Nie wiesz, ile telefonów dostałem od ludzi krzyczących na mnie, bo coś poszło nie tak z ich motocyklem, obwiniających mnie, bo „zbudowaliśmy ich motocykl”.
Motocykle przyjeżdżają w pełni zmontowane, podłączamy bezpiecznik, napełniamy je paliwem, przechodzimy przez bardzo krótką listę kontrolną i jeździmy na nich próbnie.

Jeśli coś pójdzie nie tak, wtedy wkracza gwarancja. To nie wina dealera, tylko firmy motoryzacyjnej. Jesteśmy tutaj, aby pomóc rozwiązać problem, więc uspokój się.
2.) dealer nie jest Ci nic winien za zakup roweru. Doceniam Twój biznes, ale logika „wydałem X dolarów, więc musisz robić wszystko, co mówię” jest śmieszna. Ty zdecydowałeś się zapłacić za ten rower, nikt inny. Przeszkody, które musisz pokonać, są Twoje. Dealer jest chętny do pomocy, ale bądź rozsądny, na litość boską.
3.) jeśli twój Harley jest twoim jedynym środkiem transportu, to nie jest problem dealera, a szczerze mówiąc, nie jesteś zbyt mądry, ufając, że Harley-Davidson będzie twoim jedynym środkiem transportu. Naprawa rzeczy zajmuje trochę czasu, a Harleye są znane z tego, że mają problemy.
Dodaj do tego, że wszystkie części pochodzą z jednego miejsca (Milwaukee), spodziewaj się długiego czasu wysyłki. Krzyczenie na dealera, ponieważ twój motocykl jest tym, czym dojeżdżasz do pracy, a jeszcze nie jest gotowy, jest śmieszne. Bądź dorosły, bądź odpowiedzialny za swój sposób poruszania się i kup samochód na deszczowe dni lub nieoczekiwane naprawy.

4.) salon sprzedaży nie jest darmową infolinią informacyjną. Prawdopodobnie nie znam dokładnej specyfikacji momentu obrotowego dla tej jednej śruby, którą chcesz dokręcić i nie jest moją odpowiedzialnością bycie twoją darmową instrukcją serwisową.
W ten sposób zarabiamy na życie, więc jeśli nie chcesz nam płacić za zrobienie czegoś, nie wściekaj się, gdy nie wiesz, jak to zrobić dobrze, a my nie chcemy ci pomagać za darmo. Jeśli zamierzasz sam pracować przy swoim motocyklu, kup instrukcję serwisową, po prostu. Dotyczy to również prośby o pożyczenie narzędzi.
Narzędzia są własnością technika, a nikt nie chce oddawać swoich narzędzi komuś innemu, aby uniknąć płacenia technikowi za wykonanie pracy. Nie mówię, że nie możemy odpowiadać na pytania ani pomagać w czymś, ale powtórzę, bądź rozsądny w swoich oczekiwaniach co do informacji, które akurat wiemy na poczekaniu.

5.) Twój motocykl to zabawka, więc sprawdź się, kiedy chcesz się na kogoś wyżyć. Różne rzeczy się zdarzają, rzeczy się psują, popełniane są błędy, a my się tym zajmiemy. Czy są chujowi dilerzy/sklepy, którzy próbują tego unikać?
Jasne. Ale pod koniec dnia, traktując drugiego człowieka nieludzko i pozwalając, by twój temperament cię opuścił, to szybki sposób, aby upewnić się, że zostanie zrobione tylko niezbędne minimum, aby ci pomóc. Łapiesz więcej pszczół na miód. Poza tym, to tylko pieprzony motocykl, pamiętaj o tym.
6.) Twoje złe planowanie nie stanowi sytuacji awaryjnej w moim przypadku. Zaplanowałeś podróż i zorientowałeś się 2 dni wcześniej, że potrzebujesz opon, serwisu i czegoś, co nie działa i wymaga diagnozy? Nie wściekaj się, gdy dowiesz się, że motocykl nie będzie gotowy na czas. Wiedziałeś, kiedy jest podróż, więc planuj z wyprzedzeniem.

W sezonie motocyklowym lub w pobliżu dużego rajdu spodziewaj się dłuższego czasu oczekiwania, a jeśli nie zaplanujesz z wyprzedzeniem, to twoja wina. Ponownie, wściekanie się tylko zaszkodzi twoim szansom na to, że ktoś zrobi coś nie tak. Jeśli coś wypadnie w ostatniej chwili, bądź miły i uprzejmy dla swojego dealera, a zakładam się, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby pomóc.
7.) Fora mają więcej złych informacji niż dobrych. To, że jakiś koleś na forum powiedział, że można zainstalować te drążki bez zmiany kabli, nie oznacza, że jest to właściwy sposób postępowania. Jako dealer musimy udzielić gwarancji na naszą pracę, więc robimy to dobrze. Chcesz iść na skróty? Zrób to sam i bądź gotowy na potencjalne problemy.
8.) przestań narzekać na ceny. Harleye są drogie. Wiedziałeś o tym, kiedy zaczynałeś. Chcesz tanich części i napraw? Kup starą Hondę, będzie działać wiecznie przy minimalnych naprawach i taniej konserwacji.

9.) NIE pracujemy za darmo. To, że twój rower jest na podnośniku, nie oznacza, że możemy po prostu „wrzucić to” na szybko. Powtarzam, to jest źródło utrzymania dla techników, a nie organizacja charytatywna.
10.) tylko dlatego, że Twój motocykl został niedawno naprawiony, nie oznacza automatycznie, że następny problem, który masz, jest naszą winą. Zmieniliśmy Ci oponę, a w drodze do domu silnik eksplodował? Założę się na 100%, że nie miało to z tym nic wspólnego. Ponownie, bądź rozsądny i kieruj się zdrowym rozsądkiem w takich sytuacjach.
11.) dealerzy nie są Harley-Davidson Motor Company. Nie podejmujemy decyzji o zakresie gwarancji, nie mamy nic wspólnego z rachunkami, które płacisz Harleyowi, i na pewno nie kontrolujemy dostępności części ani ich jakości. Zrozum tę różnicę, a zrozumiesz, na kogo się wściekać.

12.) jeśli miałeś wypadek, przygotuj się na długi czas naprawy, rzędu miesięcy. Zwłaszcza z powodu opóźnień spowodowanych przez covid. To do bani, rozumiemy to, ale nie rozbiliśmy twojego roweru ani nie wyjechaliśmy przed ciebie, więc nie wściekaj się na nas.
13.) Posiadanie Harleya nie oznacza, że jesteś twardzielem Billy’ego ani że musisz udawać twardziela. Zaufaj mi, nikt nie uważa, że jesteś fajny, kiedy z normalnego człowieka kupującego motocykl stajesz się noszącym mnóstwo świeżej skóry, bezsensowny kubeł na mózg i bandanę, zachowując się jak najtwardszy skurwiel na drodze. Po prostu bądź sobą, przestań udawać, że właśnie dostałeś kontrakt na serial Synowie Anarchii.
A teraz najważniejsze…

DEALERZY SĄ PO TO, BY CI POMÓC. Zaufaj mi, my również nie chcemy Twojego motocykla w warsztacie. Zajmuje miejsce, jesteśmy za niego odpowiedzialni, a dla firmy lepiej, jeśli będziesz nim jeździć.
Nikt u dealera nie budzi się z myślą „jak mogę dzisiaj oszukać swoich klientów”, my przychodzimy gotowi wyginać się w tył, aby zdobyć powtarzalny biznes i upewnić się, że wyjdziesz zadowolony. Jeśli to zrozumiesz i będziesz traktować swój dział serwisowy z uprzejmością i szacunkiem, otrzymasz to dziesięciokrotnie w zamian.

Poznałem kilku wspaniałych ludzi w świecie Harleya, kilku naprawdę niesamowitych, których cieszę się poznać. Poznałem też tylu okropnych ludzi, że nigdy więcej nie chcę uczestniczyć w żadnym wydarzeniu z innymi motocyklistami.
Praca w branży sprawiła, że za wszelką cenę chciałem unikać innych motocyklistów Harleya i całkowicie pozbawiła mnie pasji do marki, a także pasji do jazdy. Zrób swoją część i nie psuj tego następnemu facetowi na moim miejscu.
Koniec narzekania.
Jedźcie bezpiecznie, bawcie się dobrze i, na litość boską, bądźcie dla siebie mili.
