Rod Stewart ogłasza koniec tej wielkiej decyzji

Rod Stewart ogłasza koniec tej wielkiej decyzji

„To koniec moich wielkich światowych tras koncertowych” – napisał. „Ale nie martwcie się, nie przechodzę na emeryturę. Nadal kocham to, co robię. Po prostu nadszedł czas, aby grać w mniejszych, bardziej kameralnych miejscach”.

Gwiazdor rocka stwierdził, że chociaż jego zdrowie jest w świetnej formie, a jego kultowa fryzura nadal jest nienaruszona,

czuje, że nadszedł czas, aby odejść od wymagającego stylu życia związanego z podróżowaniem po całym świecie i dawaniem koncertów na dużą skalę.

„Jestem w dobrej formie, mam bujną czuprynę i w wieku 79 lat potrafię przebiec 100 metrów w 18 sekund” – powiedział rocker napisał na Instagramie.

Dla fanów, którzy śledzili podróż Stewarta przez dekady, wiadomość ta wydaje się końcem pewnej ery.

Jego trasa One Last Time będzie ostatnim rozdziałem jego kultowych występów na ogromnych arenach, gdzie jego niepowtarzalny głos i charyzma gwiazdy rocka od lat rozgrzewają tłumy.

R&B. Od hymnów lat 70., takich jak „Do You Think I’m Sexy?” po jego najnowszy album Swing Fever , jest stale rozwijającą się siłą w muzyce.

Chociaż Stewart twierdzi, że to nie koniec jego muzycznej podróży, widać, że jest gotowy na zmianę.

„Chciałbym ruszyć w trasę Great American Songbook, Swing Fever w przyszłym roku — w mniejszych miejscach i w bardziej kameralnej atmosferze” — napisał.

Jednakże członek Rock & Roll Hall of Fame pozostawił sprawę w niepewności, żartując: „Ale z drugiej strony, mogę nie…” i kończąc słowami: „Dwuznaczny Sir Rod Stewart”.