Postanowiłem znaleźć nowego partnera dla mojego owdowiałego ojca — po sprawdzeniu kandydatów, tylko jeden się wyróżnił

Postanowiłem znaleźć nowego partnera dla mojego owdowiałego ojca — po sprawdzeniu kandydatów, tylko jeden się wyróżnił

To był chłodny październikowy poranek — jasny, zwyczajny dzień pełen obietnic i możliwości.

Podczas gdy większość ludzi mogłaby uznać go za zwykły dzień, dla mnie krył on tajemnicę, którą znało tylko moje serce.

Jestem Milesem i chociaż mam zaledwie czternaście lat, dowiedziałem się więcej o miłości i samotności niż większość ludzi dwa razy starszych ode mnie.

Widziałem, jak mój tata, Victor, rok po roku zmaga się z cichą samotnością, o której nigdy nie mówi. Tata nigdy nie daje po sobie poznać, że tęskni za mamą, ale ja to widzę.

Widzę to w sposobie, w jaki zatrzymuje się nad starymi zdjęciami mamy, w cichym westchnieniu, które wydaje, gdy dostrzega szczęśliwe pary spacerujące trzymając się za ręce w parku,

i w długich, cichych chwilach, gdy wpatruje się w swoją filiżankę kawy, jakby mogła mu szepnąć jakąś odpowiedź.

Tata zawsze mówi, że jest zajęty i że nie potrzebuje nikogo innego, że jest w pełni zadowolony z wykonywania swojej pracy jako kierowca w naszej małej firmie transportowej.

Ale ja wiem lepiej. Widzę, jak zmieniają się jego oczy, gdy myśli, że nikt nie patrzy, mieszanka tęsknoty i smutku, która mówi mi, że jest samotny.

Postanowiłam, że jeśli tata nic nie zrobi ze swoją samotnością, to ja to zrobię. I tak oto moją tajną misją stało się znalezienie mu żony — miłej, troskliwej kobiety, która mogłaby dać mu szczęście, na które, jak wiedziałam, zasługiwał.