Niewidoma dziewczynka przechodziła przez ulicę, gdy nagle z daleka nadjechał samochód i został potrącony, ale nagłe pojawienie się K9 zmieniło wszystko. -di2k3
Wczoraj spokojne popołudnie w mieście przerodziło się w scenę grozy, która najpierw przerodziła się w ulgę, kiedy niewidoma dziewczyna cudem uniknęła zderzenia z pędzącym samochodem dzięki szybkiej reakcji nieoczekiwanego bohatera — psa K9.

Według naocznych świadków, dziewczynka, w wieku około sześciu lat, przechodziła przez przejście dla pieszych, kierując się jedynie białą laską.
Miała na sobie jasnoróżową sukienkę, jasny kardigan i ciemne okulary przeciwsłoneczne, uważnie mierząc każdy krok po namalowanych liniach jezdni. Ulica, zazwyczaj spokojna o tej porze, była ożywiona, gdy w oddali pojawił się czarny sedan.
Kierowcy i piesi wspominali mrożący krew w żyłach moment, gdy stało się jasne, że samochód porusza się zdecydowanie za szybko, by zdążyć się zatrzymać. „Słychać było dźwięk klaksonu” – relacjonował jeden ze świadków. „Wszyscy zamarli. Nie wiedziała, że nadchodzi niebezpieczeństwo”.
Na kilka sekund przed katastrofą, złocistobrązowy pies rasy K9 – prawdopodobnie bezdomny pies, często widywany w okolicy – wybiegł na drogę. Świadkowie opisali psa, który głośno szczekał i ustawił się między samochodem a dziewczynką.

Zaskoczona szczekaniem, dziewczynka zatrzymała się i instynktownie przykucnęła. Pies przylgnął do jej boku, wciąż szczekając ostrzegawczo.
Kierowca, zdając sobie sprawę z sytuacji, gwałtownie zahamował, a pojazd z piskiem opon zatrzymał się zaledwie kilka metrów od nich. Powietrze było napięte, wypełnione dźwiękiem opon ocierających się o asfalt.
„To był idealny moment — gdyby pies nie uciekł, nie chcę sobie wyobrażać, co by się mogło stać” — powiedział inny świadek, widocznie wstrząśnięty.
Dziewczynka, podobno przestraszona i zapłakana, mocno przytuliła psa, podczas gdy obserwatorzy rzucili się, by upewnić się, że nic jej się nie stało. K9, merdając teraz delikatnie ogonem, pozostał przy niej, dopóki nie została bezpiecznie odprowadzona na chodnik.

Władze lokalne chwaliły instynktowną odwagę psa. „Rzadko się widzi tak szybkie myślenie u zwierzęcia, ale ten pies wyraźnie zrozumiał, jak pilna jest sytuacja” – powiedział funkcjonariusz Daniel Cruz z Miejskiego Komisariatu Policji.
Rodzina dziewczynki, która przybyła kilka minut później, wyraziła głęboką wdzięczność nieznanemu psu. Trwają prace nad odnalezieniem zwierzęcia i zapewnieniem mu odpowiedniego domu i opieki.
Nie odnotowano żadnych obrażeń u kierowcy, choć funkcjonariusze zaapelowali do kierowców o zachowanie czujności, zwłaszcza w strefach dla pieszych.

To niemal tragiczne zdarzenie wywołało dyskusję na temat bezpieczeństwa pieszych i niezwykłych więzi – nawet tych niewypowiedzianych – między ludźmi a zwierzętami.
Na razie złocistobrązowy K9 jest uznawany za lokalnego bohatera, a jego błyskawiczne działania sprawiają, że potencjalnie śmiertelny wypadek zmienia się w historię odwagi, instynktu i niezachwianego zaufania.
