JESTEŚMY BEZDOMNI, ALE MOJA CÓRKA NADAL PILNIE UPEWNIA SIĘ, ŻE SZCZENIAK ZJEDZI PIERWSZY
Najtrudniejszą częścią nie jest zimny beton ani sposób, w jaki ludzie patrzą przez ciebie jak przez meble.

Najtrudniejszą częścią jest próba wytłumaczenia dzieciom, dlaczego ich przyjaciele już nie przychodzą. Dlaczego ich buty nie pasują. Dlaczego kolacja to czasami tylko połowa batonika zbożowego.
Jesteśmy tu od sześciu tygodni. Straciłem pracę po zamknięciu zakładu, a wszystko potoczyło się szybciej, niż mogłem to powstrzymać. Nakaz eksmisji. Noce w motelach. A potem nic.

Znak czasami pomaga. Ludzie reagują na prawdę z tektury lepiej niż na kontakt wzrokowy. Moja córka uczyniła to schludniejszym dzięki swoim kredkom.
Powiedziała, że gdyby wyglądało ładniej, „więcej osób mogłoby to zainteresować”.
Ma siedem lat.

Mój syn przestał pytać, kiedy wracamy „do domu” około tydzień temu. Teraz po prostu siedzi cicho, z podciągniętymi kolanami, patrząc na samochody. Ale nadal się śmieje, gdy szczeniak kicha.
