Jedyny ocalały z Indii ujawnia, jak przeżył
Ramesh Vishwashkumar był na pokładzie samolotu lecącego do Londynu, siedząc na miejscu 11A — lewym siedzeniu przy oknie w klasie ekonomicznej, obok wyjścia awaryjnego.

Mówi, że samolot przez chwilę wydawał się zawisać, zanim w kabinie zabłysły zielone i białe światła.

Następnie poczuł wzrost ciągu silnika i wkrótce samolot rozbił się o budynki z dużą prędkością. Vishwashkumar zdołał uciec przez właz awaryjny.

„Wciąż nie mogę uwierzyć, że żyję. Przez chwilę myślałem, że to koniec. Ale kiedy otworzyłem oczy i rozejrzałem się, zdałem sobie sprawę, że przeżyłem. Trudno mi pojąć, jak to się stało”.
