J Lo, to nie tylko przyjacielskie spotkanie..
Ze sposobu, w jaki na siebie patrzyli, po ich uśmiechach, było jasne, że nie było to zwykłe przyjacielskie spotkanie.

Zarówno fani, jak i paparazzi byli oszołomieni, widząc mężczyznę u jej boku – byłego amanta, który kiedyś zdobił okładki niezliczonych magazynów.

Podczas gdy J.Lo nadal dominuje w swojej karierze, znalazła kogoś, kto rozumie światło reflektorów. Jej nowy ukochany nie jest byle jaką gwiazdą Hollywood; to ktoś, kto tam był, zrobił to.
