Głodny chłopiec zadzwonił pod numer 911, ale przywieziono coś więcej niż tylko jedzenie
Poniższa historia jest przypomnieniem, że wciąż istnieją dobrzy ludzie, którzy robią wszystko, aby pomóc potrzebującym. Przywracają nam wiarę w ludzkość i inspirują nas do czynienia dobra.

Młody chłopak zadzwonił pod numer 911, ale nic nie mówił, więc poproszono policjanta mieszkającego w pobliżu domu, z którego pochodziło połączenie, o udanie się na miejsce i sprawdzenie sprawy.
Było około 21:30 i właśnie kładła spać swoje najmłodsze dziecko, gdy usłyszała telefon od chłopca.
Gdy już byli w domu, drzwi otworzył chłopiec, lat 8. Nie wyglądało na to, żeby miał jakieś kłopoty. Co najważniejsze, chociaż dom był raczej pusty, był schludny i czysty. Był tam ze swoją młodszą siostrą.

Chłopiec przedstawił się jako Mateo, a powodem, dla którego zadzwonił pod numer 911, było to, że on i jego opiekun byli głodni. Byli sami, bez żadnego dorosłego w zasięgu wzroku.
Po przesłuchaniu funkcjonariuszka dowiedziała się, że matka dzieci pracowała na dwóch etatach i najwyraźniej miała trudności z wiązaniem końca z końcem.

Mateo powiedział, że opiekował się swoją siostrą, Sophią, podczas gdy ich mama pracowała. Zazwyczaj mieli jedną lub dwie rzeczy w lodówce, ale tym razem był tylko dzbanek mleka i kilka saszetek ketchupu.

Policjant wezwał wsparcie, wyjaśniając, co się dzieje i wkrótce potem do domu przyjechały służby ratunkowe, a ratowniczka medyczna o imieniu Rosa przyniosła kanapki dla dzieci.
