Bruce Springsteen dołącza do Roberta De Niro, opuszczając USA i udając się do Kanady, powołując się na „brak szacunku”
Bruce Springsteen, ikoniczny „Boss” amerykańskiego rocka, ogłosił swoją decyzję o dołączeniu do Roberta De Niro w przeprowadzce do Kanady.

Obie gwiazdy podały „brak szacunku” jako główny powód opuszczenia Stanów Zjednoczonych, co wywołało gorącą dyskusję na temat patriotyzmu, rozczarowania i odpowiedzialności celebrytów w dzisiejszych burzliwych czasach.
Springsteen, znany ze swoich hymnów, które oddają zmagania i marzenia zwykłych Amerykanów, od dawna jest postacią polityczną i społeczną.
Jego teksty w hitach takich jak „Born in the USA” znalazły oddźwięk wśród milionów, oddając istotę nadziei pośród przeciwności losu.

Jednak człowiek, który kiedyś z dumą bronił amerykańskiego ducha robotniczego, teraz czuje się wyobcowany w samym kraju, który celebrował.
Przemawiając na konferencji prasowej w Toronto, Springsteen zauważył: „To rozdzierające serce, ale nie rozpoznaję kraju, o którym zawsze śpiewałem. Coraz bardziej brakuje wzajemnego szacunku i nie mogę stać z boku, gdy podstawowa przyzwoitość ulega erozji”.

Ogłoszenie nastąpiło wkrótce po tym, jak Robert De Niro, inna amerykańska ikona, ujawnił swoje plany przeprowadzki do Kanady.
De Niro, znany z bezkompromisowej krytyki niektórych postaci politycznych, szczególnie w okresie administracji Trumpa, wyraził podobne obawy.
Opisał USA jako miejsce, w którym „prawda już nie ma znaczenia”, a podziały stały się zbyt głębokie, aby je przezwyciężyć.

Decyzja tych dwóch legendarnych postaci o opuszczeniu USA razem sprawiła, że wielu zastanawia się, czy jest to sygnał szerszego trendu wśród wybitnych głosów, czy też po prostu osobisty sprzeciw wobec kultury, która ich zdaniem zboczyła z kursu.
